Co robić by się dobrze wyspać? – miniporadnik

Sen

I'm only sleeping

“Powerful Sleep” to książka napisana przez Kacpra Postawskiego, w której wyjaśnia co trzeba robić by spać mniej (około sześciu godzin) i czuć się bardziej wypoczętym i pełnym energii. Poniżej przedstawiam większość metod zaprezentowanych w tej książce, pomijając większość wywodów autora nt. przyczyn tych zaleceń.

  1. Należy przebywać jak najwięcej na słońcu. Dzięki temu, po pierwsze organizm się ogrzewa, co skutkuje mniejszą sennością, a po drugie do organizmu jest uwalniane mniej melatoniny, która jest hormonem snu. Do tego punktu należy jeszcze dodać, iż należy unikać chodzenia w okularach przeciw słonecznych w szczególności podczas wschodu i zachodu słońca.
  2. Uprawiać sport, najlepiej z samego rana. Podczas ćwiczeń fizycznych temperatura ciała podnosi się, co skutkuje podniesieniem się rozbudzenia organizmu i wzrostem energii. Należy jednak unikać ćwiczenia na mniej niż cztery godziny przed snem.
  3. Każdego dnia należy kłaść się i wstawać o tej samej godzinie (w WEEKEND RÓWNIEŻ).
  4. Powinno się unikać kofeiny (kawa, coca-cola, itp.), alkoholu oraz nikotyny.
  5. Obowiązkiem jest picie minimum ośmiu szklanek czystej wody dziennie. Ponadto najlepiej od razu po przebudzeniu wypić szklankę wody.
  6. Należy nie jeść nic (w szczególności ciężkostrawnego) na cztery godziny przed snem. Jakość snu ponadto pogarsza brak: witaminy B, kwasu foliowego, magnezu i wapnia.
  7. Powinno unikać się spania na brzuchu.
  8. Trzeba unikać stresu, gdyż jego nadmiar bardzo negatywnie działa na jakość snu.
  9. Dopuszczalne (a nawet zalecane) jest ucięcie sobie w ciągu dnia drzemki (tzw. power nap). Jedynym warunkiem jest, by nie była ona dłuższa niż czterdzieści pięć minut.
  10. Łóżka należy używać TYLKO i wyłącznie do SPANIA i SEXU, do niczego więcej (np. pracy, czytania, etc.)

Wszystkich serdecznie zachęcam do zastosowania rad pochodzących z książki K. Postawskiego.

Pozdrawiam i zachęcam do pisania komentarzy,

Hubson92

No Comments

Nocna podróż – prawdziwa historia ;)

Prawdziwa historia

viavaiJak myślicie czego można się nauczyć jeżdżąc około godziny dwudziestej trzeciej autobusem? Pozornie niczego, ale… jeśli ma się takie szczęście jak ja to wiele :)

Zacznijmy od tego co mi się przydarzyło.

Wracałem do domu autobusem po godzinie dwudziestej trzeciej. Było ciemno i zimno i przysypiałem. Przystanek przed moim domem obudziłem się. Zobaczyłem jak kierowca – mężczyzna około czterdziestki, ogolony na łyso, z lekko rozpiętą koszulą i wiszącymi na niej okularami przeciwsłonecznymi – wszedł na teren części autobusu, gdzie siedzą pasażerowie i pomógł starszej, ledwo chodzącej pani wyjść. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że na tym przystanku spędziliśmy jeszcze około pól godziny. Stało się tak ponieważ starsza pani nie wiedziała gdzie dokładnie mieszka – znała tylko rejon. Kierowca, gdy się o tym dowiedział (był już z tą panią na zewnątrz), zadzwonił na policję i poprosił by odwieźli tą panią do domu. Przez chwilę myślałem, że ktoś z pasażerów – którzy wyglądali na naprawdę zmęczonych i śpieszących się do domu – wkurzy się i pójdzie do kierowcy. Ku mojemu zdziwieniu tak się nie stało. Wszyscy jak jeden mąż zsolidaryzowali się z tą panią, nie wiedzącą jak trafić do domu, ponieważ wnuczka zostawiła ją kilka godzin wcześniej w autobusie.

THE END ;)

A teraz nauki płynące z tej krótkiej (prawdziwej) historyjki (zachęcam, byś drogi Czytelniku chwilę zastanowił sie sam nad wnioskami z mego przeżycia, nim przeczytasz co ja wymyśliłem (wbrew pozorom myślenie nie boli ;-)

1) Nie można oceniać ludzi po wyglądzie. Szczerze mówiąc (a właściwie pisząc ;), przed tą przygodą prędzej spodziewałbym się po tym kierowcy – na podstawie jego wyglądu – że na mnie napadnie i zażąda portfelu, niż pomoże starszej pani w potrzebie. Z drugiej strony sprowadziło mnie to na ciekawy temat rozmyślań – jak nasz wygląd ma się do tego jacy jesteśmy.

2) Ludzie mają większe zdolności empatyczne niż na to wygląda. W pewnej chwili naprawdę myślałem, że któryś ze zdenerwowanych pasażerów podejdzie do kierowcy i na niego nawrzeszczy, że zamiast jechać ten opiekuje sie starszą panią. Szczerze pisząc ;) naprawdę bardzo się zdziwiłem, że tak się nie stało – może jednak Polacy nie są aż tak źli :-)

3) Ostatni wniosek nie dotyczy dokładnie tego co się działo w autobusie a raczej tego co mogłoby się dziać w umyśle kogoś czekającego na następnym przystanku na ten autobus. Osobiście bardzo bym się wkurzył, gdyby po dwudziestej trzeciej autobus spóźnił się o pół godziny. Pewnie w myślach przeklinał bym kierowcę. Dzięki tej przygodzie zdąłem sobie sprawę, że nie wiem wszystkiego – niestety jeszcze mniej niż myślałem ;(. Dlatego apeluję do wszystkich nie denerwujmy się, kiedy ktoś spóźnia / nie przychodzi na spotkanie lub w innych podobnych sytuacjach, przecież NIE WIEMY co się tak naprawdę stało. Może osoba, którą właśnie przeklinamy w myślach przed chwilą uratowała komuś życie?

4) Poprzedni wniosek jeszcze nie był ostatnim. Ostatni (tak na prawdę) dotyczy tego, że z każdej prozaicznie głupiej historii można wyciągnąć jakieś (mniej lub bardziej) sensowne i przydatne w przyszłym życiu wnioski. Dlatego zachęcam wszystkich do analizowania tego co się nam codziennie przydarza i uczenia się bez przerwy (tym razem na szczęście bez sprawdzianów – co za ulga, nieprawdaż? ;))

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania,

Hubson92

3 Comments

Listy zadań

Zarządzanie czasem
lista01

Lista zadań: słowa-klucze

Listy zadań. Temat niezbyt oryginalny. Poruszany prawie na każdym blogu o pokrewnej tematyce. Więc po co piszę tu o tym? W tym wpisie mam zamiar przedstawić metodykę tworzenia jednodniowych list zadań oraz kilka własnych spostrzeżeń związanych z tym zadaniem.

    1. W czym zapisywać listy zadań?

    2. Jak zapisywać zadania?

    3. Kiedy powinna zostać zrobiona?

    4. Ile zadań dziennie?

Ad. 1) W czym zapisywać listy zadań?

No właśnie, w czym? Według mnie każdy morze zadania zapisywać tam gdzie mu wygodnie. Osobiście odradzam stosowanie pojedynczych karteczek, gdyż mogą się pogubić i wprowadzają dużo zamieszania. A co polecam?

Najwygodniej zapisywało mi się zadania w jednym z trzech miejsc:

  1. Kalendarzu. Niestety niezbyt wygodnie korzysta się w tym celu z kalendarza, w którym na jednej stronie są umieszczone dwa lub więcej dni. Najlepsze są duże kalendarze formatu A4.
  2. Oddzielny zeszyt. Aktualnie korzystam z tej metody. Jest ona bardzo wygodna. Wystarcza mi jedna strona A5 dziennie na wszystkie zadania.
  3. Programy komputerowe, np. Microsoft Outloock, Draco Organizer (ten drugi w wersji podstawowej jest darmowy), itp.
  4. Serwisy internetowe takie jak: rememberthemilk.com. Serwis ten jest dość użyteczny i prosty w obsłudze. Za większość funkcji nie trzeba płacić oraz jest on przetłumaczony na język polski.

Ad. 2) Jak zapisywać zadania?

Zazwyczaj słyszy się, żeby zadania zapisywać pełnymi zdaniami, w czasie teraźniejszym, np: piszę artykuł na bloga, robię zakupy, itp. Według wielu książek takie zapisywanie pobudza nas i zarazem motywuje do pracy.

Osobiście nie lubię tej metody. Jest ona trochę za długa dla mnie. Preferuję zapisywanie zadań w postani słów-kluczy, np: blog, zakupy, itp. Metoda ta ma dwa główne plusy:

  1. zapisane zadanie zajmuje mniej miejsca,
  2. zadanie można zapisać w krótszym czasie.

Po wykonaniu listy, zadania powinniśmy ponumerować od najważniejszego na jamniejważnego, a następnie wykonać w tej kolejności. Oczywiście trzeba przy tym uwzględnić, że niektóre zadania muszą być ściśle ustalone w czasie, np. odebranie dziecka z przedszkola.

To by było na tyle o wmiarę tradycyjnych metodach zapisywania zadań. Teraz przedstawię jeszcze dwa sposoby, które wymyśliłem.

  1. Zapisywanie zadań w postaci chmury tagów (takich jak tagi po lewej stronie mego bloga). W zależności od ważności, pilności słowo-klucz oznaczające zadanie powinno być mniejsze luib większe. Zaletą tej metody, jest możliwość szybkigo ogarnięcia, które zadania są ważniejsze, a które mnie ważne. Zrobione zadania można przekreślić, a te których nie wykonaliśmy w danym dniu wziąść w kółko.
  2. Schemat blokowy. W tym przypadku uwzględniamy wykonanie niektórych zadań od innych czynników, np. czy szef zleci nam jakąś dodatkową pracę lub (w przypadku uczniów) czy zostanie zadana praca domowa.
Lista zadań w postaci "chmury"

Lista zadań w postaci "chmury"

Lista zadań w postaci schematu blokowego

Lista zadań w postaci schematu blokowego

Ad. 3) Kiedy powinna zostać zrobiona?

No właśnie, kiedy? Najbardziej popularną (i według mnie najlepszą) odpowiedzią na to pytanie jest wieczór poprzedniego dnia. Wtedy właśnie powinniśmy zrobić listę zadań na następny dzień. Przy robieniu listy uwzględniamy zadania, których nie wykonaliśmy bieżącego dnia i przepisujemy je do wykonania kolejnego dnia.

Ad. 4) Ile zadań dziennie?

To zależy od ciebie i od tego jak drobiazgowo będziesz zapisywał zadania. Przykładem może być zadanie: napisać referat (a właściwie: piszę referat :-). Można je rozbić na kilka zadań np.: przygotować listę źródeł, napisać plan treści, itd.

Jeżeli będziesz zapisywał dużo drobnych zadań to będzie to działało motywująco. Im częściej zakreślasz jakieś zadanie jako zrobione, tym częściej jesteś z siebie dumny, a przez to bardzej zmobilizowany do dalszej pracy.

_______________

Podsumowując:

  • Wypróbuj różne metody tworzenia dziennych list zadań. Sprawdź, która jest dla Ciebie najlepsza.
  • Pomyśl nad własnymi metodami (modyfikacjami) tworzenia list zadań. Jeśli wpadniesz na jakiś pomysł to podziel się nim (w komentarzach).
  • Powodzenia w tworzeniu dziennych list zadań!

Pozdrawiam i zachęcam do pisania komentarzy,

Hubson92

1 Comment

„Uczyniwszy na wieki wybór, w każdej chwili wybierać muszę”

Eseje, Wpis gościnny

a tough decission

Autorem tego artykułu jest harpia212.

Wybór – co to jest? Zastanawiając się nad tą kwestią możemy spędzić dużo czasu jednak w pewnym momencie życia trzeba i tak sobie na nie odpowiedzieć. Ale jak? Czy może zasięgnąć języka i poszukać odpowiedzi w na przykład filozofiach antycznych czy też może w innych źródłach wiedzy? Encyklopedie, słowniki, Internet, fora dyskusyjne…

Nie można tu pominąć kwestii czasu oraz naszej woli. Wiele zawikłanych pojęć na które odpowiedzi mogę czekać bądź rozmyślać godzinami. Są one jednak kluczowe dla mnie w sprawie organizacji czasu, wyborze czy też w innych związanych z tym sytuacji. Niestety jest tu niezbędne dodanie tych wyrazów do mego słownika pamięciowego pod pełnym znaczeniem tak aby ich rozumienie było klarowne i ułatwiało mi życie doczesne aby nigdy nie sprawiało mi to trudności.

Ale czy to możliwe? Większość tych pojęć ludzkość nie znalazła uniwersalnego znaczenia, bo przecież każdy człowiek rozumie to inaczej jest inny, ma inne cele, marzenia, przeżycia, uczucia i tym podobne. Człowiek jako istota niedoskonała nigdy nie będzie znała prawdziwego znaczenia tak dla niej podstawowych słów używanych przez nią codziennie bez minuty zastanowienia. Mówią sobie przecież: „Świat biegnie dalej!” nie próbując nawet pomyśleć – ale w ogóle o co tu chodzi? Albo zamykają się w ciemnej pułapce codziennych porażek, błędów, pracy, pogoni za pieniądzem, który jest zaraza tego świata niszcząc ludzkie serca. Dążąc do „spełnienia się” rzadko osiągając pożądany efekt. Ludzkie wybory – śledząc błędy bliskich można tylko stać, patrzeć jak świat biegnie, jak ludzie płaczą w duszy, jak ich anioły suną za nimi zasmucone ich strachem. Jak dobro ze złem ścierają się ze sobą w ludzkich czynach, które mogą cechować się tym albo tym. Niestety człowiek rzadko kieruje się dobrem innego człowieka czy tez innymi wariantami prowadzącymi go na drogę dobra czy samopoznania własnego ciała, duszy czy istoty jaką sobą prezentują. Przykładów takich wyborów może być mnóstwo pozytywnych bądź nie (wycinanie lasów tropikalnych, zanieczyszczanie środowiska, przestępczość oraz socjologia, nałogi i tym podobne). Wybory, które podejmujemy codziennie są świadome bądź nie, jednak czy jest to przyjmowane przez nas jako wyznacznik decyzji zależy od indywidualnego podejścia każdego człowieka. Świadome to jest te, które podejmujemy zważając na konsekwencje tej decyzji czyli na przykład jeśli pójdę wcześnie spać to jutro będę wypoczęta. Natomiast do nieświadomych zalicza się głównie rutynę czyli zjem śniadanie i tym podobne. Decyzja jest to także istotna kwestia tak zwanego sumienia, które podpowiada nam po której to „stronie” powinniśmy stać. Innymi słowy czy to co rozważamy jest zgodne z normami zachowawczymi lub moralnymi przyjętymi przez ogół bądź jednostkę, które z wiekiem przybierają coraz wyraźniejsze „kształty”. Jednak człowiek kierować może się też innymi kanonami podczas wyboru, na przykład pieniądzem czyli korzyściami materialnymi, władzą czy też wpływami). Problem może się pojawić przy określeniu motywacji decyzji, która może okazać się trudniejsza niż to wygląda na pierwszy rzut oka. Motywacja, czym się kierujemy? Może zdolność „ napędzania” się do wykonywania jakiejś decyzji czy czynności? Jest to kwestia tak indywidualna dla każdego człowieka iż trudno to określić, pomimo iż jest opisana w tak wielu książkach. Jest to jakby główne pytanie o powód, od błahych typu „musze to zrobić” po skomplikowane myśli wywołane koniecznością podjęcia czasem decyzji, które decydują o sprawach najwyższej wagi na przykład życia, wyboru pod tytułem „większe zło – mniejsze zło”, czy też warzących o przyszłości i tak dalej. Jednak jedno nie daje mi spokoju. Co kieruje decyzjami seryjnych morderców, dyktatorów, większych czy mniejszych przestępców, samobójców, ludzi głęboko wierzących czy nałogowców. Jednym słowem ludzi takich jak Ja w pewnym sensie, bo kiedyś żyli podobnie do mnie jednak oni skończyli tak, a Ja? Ich decyzje zmieniły niejedną rzecz czy też uczucia (mordercy zabijają bliską komuś osobę). Te czynniki, które zadecydowały o tym kim się stali, to wszystko czym żyli, czuli – wszystko zostawili bądź postawili na jedną kartę. Dlaczego? – pytanie stawiane od wieków, zaliczane do pytań najtrudniejszych, a jednak tak istotne w tym przypadku. Nigdy i tak nikt nie dojdzie prawdy, którą tak chcemy znać. Można zadać sobie za to inne pytanie – jak temu zapobiec? Tu należy zagłębić się dokładnie w ludzką psychologie, lecz da się tu zauważyć jedna prawidłowość. Większość z tych wydarzeń była nie jedną decyzją, lecz ciągiem decyzji wraz z zdarzeniami, które w swoich następstwach prowadzą do następnych. Tak zagłębiamy się coraz bardziej w skomplikowany ciąg, który trwa niezmiennie póki zmienne w naszym otoczeniu, wartościach, uczuciach lub innych dziedzinach życia nie ulegną istotnym przemianom co w wyniku doprowadzi do zmiany toku myślenia. Decyzje wymagające dłuższego przemyślenia są też warte uwagi, można tu stosować metodę za – przeciw , wziąć pod uwagę upływ czasu, przeszkody, korzyści i inne które maja wpływ na to co postanowimy. Upływ czasu to też ważna sprawa ze względu na to iż myślenie zbiera czas, rozplanowanie czasowe ( co, gdzie i kiedy), które pozwala nam wybiegać myślą w przyszłość jak również podejmować decyzje w kwestii wyboru, które prawdopodobnie padną w przyszłości bądź uniknąć tej czynności zaoszczędzając czas. Czas pojecie względne, nieprzewidywalne, nieokreślone – można by tak długo. Chwila ucieka, czas przelewa się nam przez palce, nawet pisząc to mam świadomość iż czas mego życia skraca się o kolejne sekundy, a czas dorastania, który nazywam dzieciństwem upływa i nigdy już nie wróci – bezpowrotnie. Czas jako ta jedyna jednostka pomiaru przemijania tego co aktualnie trwa, lecz nic nie trwa wiecznie! Więc jest chwila, którą możemy wykorzystać tylko raz. Żyjąc z tą świadomością powinniśmy wykorzystywać czas jak najlepiej, jednak czy tak naprawdę jest?

Czy może przyznamy się wreszcie do tego iż marnujemy czas na czynności niepotrzebne których to czas można by wykorzystać bardziej produktywnie, lecz dlaczego dążymy do maksymalnego wykorzystania danego nam czasu pracą zamiast podążać za instynktami? Może dlatego iż uczucia czy tego typu sprawy są chwilowe, szybko przemijają bądź nie przynoszą satysfakcji. Problem czasu nęka ludzkość od dawna, apokalipsa czyli ostateczny koniec zakończy zmagania ludzkości, która podąża w coraz szybszym tempie w pogoni za czasem by zdążyć! Przed czym? Dlaczego pędzimy na oślep? Dlaczego jesteśmy na to skazani od pierwszego dnia naszego życia? Dlaczego nie da się zatrzymać czasu lub nim manipulować? Dlaczego wiedza o tak przyziemnych sprawach wydaje się dla ludzkości niebezpieczna? Czym jest czas? Czy nas ogranicza? Jest więcej pytań niż odpowiedzi, więc to prawdopodobnie nigdy nie będzie w zasięgu wiedzy, która jest dostępna dla ograniczanego od młodych lat umysłu człowieka pomimo iż jego mózg teoretycznie jest bardzo skomplikowanym narządem tez podejmującym przecież decyzje o skurczu mięśni, czy też innych czynnościach życiowych . Więc warto tutaj powiedzieć również o ograniczeniach. Z rozbudowanych przemyśleń można wywnioskować iż ograniczeniem jest sam człowiek oraz w dzisiejszych czasach świat dający różne propozycje prowadząc ludzi do coraz szerszego pojęcia o ich własnych czynach. Jednak przeciętny człowiek nie myśli w tych kryteriach bo każdy inaczej pewnie to zinterpretuje, więc dobrze jest rozmyślać nad takimi rzeczami w grupie proponując tak zwaną burze mózgów co z kolei powoduje problemy związane z pracą w grupie…

Jeden wybór prowadzi do następnych, a czas odgrywa tu role przemijania. Raz podjęta decyzja będzie trwała zapisana jako wydarzenie w czasie. Niektóre decyzje wymagają korekt bądź całkowitej poprawy, człowiek nie jest nieomylny, więc ma prawo do omyłki – naturalne jest chęć poprawy (niekoniecznie każdy chce), która wymusza zmiany wymagające naszej inicjatywy, niestety niektórych decyzji nie da się cofnąć i „płaci się” za nie całe życie bądź o wiele więcej – pamięć innych. Według mnie ta maksyma ma zbyt szerokie znaczenie, aby ująć je w proste słowa ludzkich myśli. Ma ono również głębokie znaczenie ogólne i może być interpretowane w najróżniejszy sposób. Każdy wybór ma swoje konsekwencje.

Upływ czasu ma na decyzje duży wpływ i nie da się wycofać z „przeszłości” wyboru…

Copyright ©2009 by harpia212. Wszelkie prawa zastrzeżone.

No Comments

Śmierć… szczęście… i…motywacja

Motywacja, Szczęście

Dzisiejszy dzień może być ostatni. Jeśli mogę zrobi coś dobrego i zarazem ważnego to muszę to zrobić dzisiaj. Nie wolno mi tego odkładać na potem. Jeśli na mojej drodze stanie ktoś wymagający mojej pomocy, muszę mu pomóc natychmiast. Później mogę nie mieć na to czasu. Gdy się widzę z kimś to muszę być dla niego miły i zostawić go pozytywnie do mnie nastawionego. Muszę być zawszę uśmiechnięty i cieszyć się każdą chwilą, którą przeżywam.

Death of Winter

Podobną formułkę powtarzam codziennie rano. Dzięki temu dostaję porządnego kopniaka motywacyjnego.

Skoro, jak pisał Coelho w Demonie i Pannie Prym, “jutro nigdy nie nadchodzi”, to powinniśmy żyć teraźniejszością. Cieszmy się ze wszystkiego co nas spotyka. Zmartwienia zostawmy na kiedy indziej. Postępujmy tak, jak mawiał Horacy Carpe diemchwytaj dzień.

Z drugiej strony nie zostańmy hedonistami. Nasza przyjemność jest ważna, ale nie najważniejsza. Nie wolno nam dążyć do doznawania przyjemności, za cenę krzywdzenia kogokolwiek. Natomiast powinniśmy dążyć do długotrwałego szczęścia (np. takiego, o którym nauczał Epikur).

Pamiętajmy również o tym, iż powinniśmy wyznaczać cele długoterminowe. Najlepszą sytuacja byłoby pogodzenie Carpe diem z planowaniem długoterminowym. Niestety jest to rzecz ciężka do przeprowadzenia, ale możliwa.

Jeśli mamy coś ważnego do zrobienia, to zróbmy to od razu. Ktoś kiedyś powiedział, że ważne sprawy nie lubią być odkładane.

Masz dobrych przyjaciół? Nie marnuj czasu na sprzeczki i nieporozumienia. Pamiętaj, możesz już nie zdążyć pogodzić się z nimi. Każdą osobę, którą spotykasz wprawiaj w dobry nastrój. Spraw, by myślała o Tobie pozytywnie i chcieli się z Tobą w przyszłości spotkać.

Wracając do tematyki śmierci, chciałbym zachęcić Cię do wykonania, prostego ćwiczenia, o którym pisał Covey w Siedmiu nawykach skutecznego działania.

Mianowicie, wyobraź sobie swój pogrzeb. Siedzisz z tyłu w kościele. W trumnie leży twoje ciało. Po kolei przemawiają cztery osoby: członek twojej rodziny, twój prawdziwy przyjaciel, ktoś z pracy lub szkoły oraz członek organizacji, w której się udzielasz. Co chcesz od nich usłyszeć? Zastanów się dobrze nad tym. Gdy skończysz wykonywać to ćwiczenie, spisz swoje przemyślenia i  zacznij działać, tak, aby te osoby, były w stanie przemówić, tak jak sobie wyobraziłeś.

Do wyobrażania własnego pogrzebu zachęca nas również polski autor książek poświęconych rozwojowi osobistemu. Mam na myśli Tajemnice szczęścia Nikodema Marszałka. Właśnie ta książka zachęcił mnie do napisania tego artykułu. Zachęcam Was do przeczytania jej (za darmo można ją stąd pobrać: pobierz).

Ćwiczenie, polegające na wyobrażaniu sobie własnego pogrzebu znalazłem jeszcze w jednej z książek znanego brazylijskiego pisarza – Paulo’a Coelho’a. Chodzi mi o książkę Pielgrzym, której fragment (ten o pogrzebie) przytoczę poniżej:

ĆWICZENIE POGRZEBANIA ŻYWCEM Usiądź na ziemi i odpręż się. Spleć ręce na piersi, przybierając pozycję zmarłego. Wyobraź sobie, szczegół po szczególe, własny pogrzeb, jakbyś wiedział, że odbędzie się już jutro. Jedyna różnica polega na tym, że jesteś pogrzebany żywcem. Wraz z rozwojem sytuacji – od kaplicy poprzez drogę do grobu – napinaj mięśnie, czyniąc rozpaczliwy wysiłek, by się ruszyć. Ale nie ruszaj się. Nie ruszaj się aż do chwili, gdy – nie mogąc wytrwać dłużej – jednym ruchem, który poderwie całe ciało, odrzucisz deski trumny, nabierzesz tchu i będziesz oswobodzony. Efekt tego ruchu się nasili, jeśli będzie mu towarzyszył krzyk, krzyk dobywający się z głębi twego ciała. – Paulo Coelho Pielgrzym

Wszystkich szczerze zachęcam do przeczytania tej książki.

______________

Na tym kończę ten krótki artykulik.

Pozdrawiam i zachęcam do pisania komentarzy,

Hubson92

No Comments

“Tajemnice szczęścia”

Książka, Szczęście, Za darmo

Marszałek Nikodem najbardziej znany jest, jako autor Odrodzenia Feniksa oraz Motywacji bez granic. Napisał on również darmowego e-booka pt. Tajemnice szczęścia, którego możesz stąd pobrać: pobierz.

O czym jest ta książka? Najprościej można powiedzieć, że o osiąganiu szczęścia (ale tego możesz się dowiedzie z okładki :). Według mnie warta jest ona przeczytania. Liczy 105 stron, ale czyta się ją w oka mgnieniu.

A teraz, koniec z reklamą tego e-booka i czas przedstawić, w jaki sposób według tej książki, możemy osiągną szczęście.

  1. Nie możemy przejmować się krytyką innych. Powinniśmy dążyć do osiągnięcia naszych celi, nawet jeśli wszyscy wokół twierdzą, że nam się nie uda.
  2. Mówmy tylko o tym czego chcemy. Koniec z mówieniem o tym co się nam nie podoba, co chcielibyśmy zmienić w innych, itp.
  3. Myślmy pozytywnie (afirmujmy).
  4. Nie bójmy się zmian.
  5. Dawajmy z siebie tyle ile możemy.
  6. Sami decydujmy o sobie (niech nie robią tego nasi rodzice, partnerzy, itp.).
  7. Dążmy do osiągnięcia sukcesu.
  8. Rozróżniajmy rzeczy, na które mamy wpływ i te poza naszą kontrolą.
  9. We wszystkim doszukujmy się pozytywnych rzeczy.
  10. “Odważ się być mądrym” – Horacy.
  11. Żyj myślą,  że jutro może nie nastać (na ten temat napiszę jeszcze oddzielny post).

Powyżej podałem, mocno skróconą wersję, nauk płynących z Tajemnic szczęścia. Teraz szczerze Cię zachęcam, byś pobrał tego e-booka i znalazł kilka chwil na jego przeczytanie (to naprawdę nie zajmuje dużo czasu).

Pozdrawiam i zachęcam do pisania komentarzy na temat książki,

Hubson92

No Comments

“Najbogatszy człowiek w Babilonie”

Książka, Pieniądze, Za darmo
Najbogatszy człowiek w Babilonie

Najbogatszy człowiek w Babilonie

Książka napisana przez George’a Samueal Clasona. Wydana w języku polskim przez zlotemysli.pl. Publikację za darmo i  w pełni  legalnie można pobrać stąd: pobierz.

O czym opowiada ta krótka książeczka? Mianowicie przedstawia ona prosty sposób jak stać się bogatym. Poniżej cytuję pięć sposobów wymienionych w tej publikacji:

  1. Złoto przychodzi chętnie i w coraz większej ilości do każdego, kto odkłada nie mniej niż dziesiątą część swych zarobków, by stworzyć kapitał na przyszłość dla siebie i dla swej rodziny.
  2. Złoto pracuje cierpliwie i wytrwale na swego mądrego właściciela, który znajduje mu zyskowne zajęcie, dzięki któremu ono rozmnaża się niczym stado na pastwisku.
  3. Złoto gromadzi się pod opiekuńczymi skrzydłami, by uzyskać ochronę ze strony ostrożnego właściciela, inwestującego zgodnie z radami ludzi naprawdę znających się na inwestowaniu.
  4. Złoto wymyka się ludziom inwestującym w coś, na czym się nie znają, albo w coś, czego nie aprobują ludzie wprawni w inwestowaniu.
  5. Złoto ucieka od ludzi próbujących je zmuszać do generowania niemożliwych zysków, jak też tym, którzy idą za głosem oszustów i kanciarzy, oraz tym, którzy w inwestowaniu ufają własnym romantycznym pragnieniom lub własnemu niedoświadczeniu.

Czy jest ona warta przeczytania? Sądzę, że tak. W końcu to tylko 37 stron, z których można bardzo wiele się nauczyć.

Pozdrawiam i zachęcam do pisania komentarzy,

Hubson92

No Comments

Nieszczęśliwy???

Szczęście

did he die?

Uważasz się za nieszczęśliwego?

Jeśli tak to obejrzyj tą prezentację: pobierz (jeśli nie to również Ci polecam go obejrzeć).

I co? Nadal uważasz, że jesteś nieszczęśliwy?

Zrobiło Ci się trochę smutno? To nic. W każdym razie, wyrażam nadzieję, że zrozumiałeś jak dużo masz.

A teraz wstań, wyprostuj się, unieś głowę do góry i uśmiechnij się. Ciesz się tym, że tak dużo masz. Każdego dnia, rano, wstając dziękuj za to wszystko, czym obdarzyło Cię życie. I ciesz się z tego życia. Okazalibyśmy brak wdzięczności (Bogu?, Naturze?…), gdybyśmy nie byli szczęśliwi.

Nie chodzi mi oto byśmy cieszyli się, z tego że inni mają mniej niż my; natomiast chodzi mi oto byś zwrócił uwagę na to jak dużo mamy oraz na to, że inni mogą potrzebować naszej pomocy. A jak możemy tym innym pomóc? Na przykład poprzez wspieranie UNICEFu.

Wyrażam nadzieję, iż ten wpis pozytywnie na Ciebie zadziałał.

Serdecznie pozdrawiam i zachęcam do pisania komentarzy,

Hubson92

1 Comment

Sentencje: Tales z Miletu

Filozofia
Tales z Miletu
Tales z Miletu

Tales z Miletu – starożytny grecki filozof, matematyk, astronom, inżynier, polityk, podróżnik i kupiec, zaliczany do siedmiu mędrców starożytnej Grecji, uznawany za twórcę podstaw nauki i filozofii europejskiej.

Tales jako jeden z mędrców na ścianach świątyń zapisywał swoje myśli. W tym wpisie mam zamiar przedstawić kilka jego złotych myśli i krótko napisać co o nich myślę.

  1. Pamiętaj o przyjaciołach obecnych i nieobecnych.
  2. Nie upiększaj zewnętrznego wyglądu pozorów, ale miej piękne obyczaje.
  3. Nie wzbogacaj się w niegodziwy sposób.
  4. Trudno jest poznać samego siebie.
  5. Najprzyjemniej jest osiągać cel swoich pragnień.
  6. Pomyślność ukrywaj w domu, aby nie budzić zazdrości.

I co o nich sądzicie? Podobają się Wam? Mnie bardzo.

A teraz, tak jak obiecałem, kilka mych słów o tych sentencjach.

Ad. 1)

W tym przypadku nie potrzebne są długie komentarze. Tales mówi nam, że najważniejszą wartością jest przyjaźń. Zawsze, niezależnie od sytuacji powinniśmy pamiętać o wszystkich naszych przyjaciołach. Gdy mówimy coś o nich (nawet gdy są z dala od nas), nie wolno nam ich oczerniać. Bądźmy dumni z naszych przyjaciół, bo jak powiedział inny znany filozof (Seneka Młodszy):

Jeśli znajdziesz prawdziwego przyjaciela (co zdarza się naprawdę rzadko!) chroń go, bo to drugi ty.

Ad. 2)

A co sądzicie o tej myśli? Czy nie przypomina to Wam jakiegoś przysłowia?

Nie szata zdobi człowieka.

Tak! Przysłowie to jest podobne do cytatu Talesa; ale jednak znacząco się od niego różni. Tales sformował myśl odwrotną do polskiego przysłowia. Nie mówi on abyśmy nie oceniali ludzi po wyglądzie; naucza on, że nie powinniśmy zbytnio dbać o wygląd, ale zająć się naszą duszą (osobowością). Bowiem mało ważne jest jakie mamy ubrania na sobie. Ważne jest to jak się zachowujemy i co nosimy na twarzy (nie, nie…, nie chodzi mi tu o makijaż, tylko o coś wiele cenniejszego, coś co nic nie kosztuje, lecz jest bardzo cenne;już wiesz co to jest…? – UŚMIECH).

Ad. 3)

Ten też jest podobny do czegoś, co większość z nas dobrze zna:

VI. Nie zabijaj.

Ciekawe skąd wziąłem powyższy cytat :-) ? A teraz tak na poważnie… Ten przekaz Talesa chyba jest najjaśniejszy. Po prostu mamy być uczciwi -  nie kraść.

Ad. 4)

Trudno jest poznać samego siebie.

Zgadzasz się z tym? Ja tak! Tak naprawdę nigdy do końca nie możemy być pewni jak się zachowamy. Twierdzimy, że postąpimy tak i tak, gdy coś się stanie; ale gdy zaistnieje taka sytuacja robimy odwrotnie, pomimo, że wierzyliśmy w to co mówiliśmy (zachęcam do lektury książki Eliota Aronsona Człowiek istota społeczna). Jak inaczej można te myśl rozumieć? – Tak do końca nie wiemy, czego chcemy i co jest dla nas najlepsze.

Ad. 5)

To chyba wymaga tylko jednego komentarza – wyznaczajmy cele, żebyśmy wiedzieli, kiedy jest nam przyjemnie :-) . Nawiasem mówiąc, za jakiś czas mam zamiar napisać parę słów o wyznaczaniu i osiąganiu celów.

Ad. 6)

Pomyślność ukrywaj w domu, aby nie budzić zazdrości.

Tą myśl rozbijmy na dwie części:

  1. “Pomyślność ukrywaj w domu” = bądź skromny,
  2. “[...], aby nie budzić zazdrości” = brak skromności może mieć negatywne skutki.

Ten przekaz jest chyba jasny. Jeśli nie będziemy skromni, może spotkać nas coś złego. Teraz pewnie zapytasz jakie? Po pierwsze większość osób nie przepada, za ludźmi zarozumiałymi, zbytnio chwalącymi się tym co mają. Po drugie jeżeli wszystkim rozpowiadasz o swoim wielkim majątku to ktoś może chcieć cię okraść, porwać kogoś Ci bliskiego, itp.

___________________

To będzie koniec tego wpisu. W najbliższym czasie mam zamiar skomentować jeszcze 16 sentencji Talesa.

Pozdrawiam i zachęcam do pisania komentarzy,

Hubson92

2 Comments

Witaj świecie!

Bez kategorii

.start today...

Wreszcie po wielu próbach udało mi się stworzyć blog. Jeśli czytasz ten artykuł ciekawi Cię zapewne o czym będzie ten blog. Nie, nie… nie mam zamiaru to pisać o moim życiu (chyba nikt by tego nie przeżył :-)). Na blogu mym mam zamiar pisać artykuły o rozwoju osobistym, filozofii, zarządzaniu sobą w czasie, etc. Mam nadzieję, że nie będziesz miał mi za złe, że zwracam się do Ciebie na ty, a nie Pan/Pani. Po prostu uznałem, że artykuły napisane w takiej formie będą przyjaźniejsze do czytania (oraz pisania ;).

To chyba na tyle w pierwszym artykule.

Serdecznie pozdrawiam i zachęcam do czytania kolejnych wpisów,

Hubson92

No Comments